niedziela, 12 kwietnia 2020

Tom 2 Rozdział 7 strona 35

Soundtrack (taki sam jak na poprzedniej stronie)



Nie było stron przez jakiś czas, bo i zlecenia wzięłam żeby nie umrzeć za głodu w czasach zarazy a i moim profesorom się przypomniało że maja studentów i zawalili nas robotą...

Stwierdziłam że jednak będę dawać stronę za stroną, jak do tej pory, po pierwsze żeby znowu nie było ciszy przez pól roku i po drugie żeby nie wybijać się z systematyczności i rytmu, bo wtedy bardzo trudno do tego wrócić.

A i wesołego jaja, czy coś...

4 komentarze:

  1. Powodzenia z robotą i wesołych świąt

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie zaglądałam i aż trzy posty do poczytania, super super :D
    Wykładowcy to zło, najlepiej mieć coś na egzorcyzmy ;)

    OdpowiedzUsuń