sobota, 2 kwietnia 2016

Tom 1 Rozdział 3 strona 73 + Ważna wiadomość dla czytelników!



Na wstępie poinformuję, że to nie jest żart na Prima Aprilis, bo na kalendarz spojrzałam dopiero dwie godziny temu, a wagę tej daty uświadomiłam sobie dopiero przed chwilą... 

Czytelnicy moi, zacni i kochani, mam dla was orędzie! Mianowicie: Jak pewnie zauważyliście,  ilość stron na tydzień zaczęła gwałtownie spadać, a spowodowane jest to głównie moim zmęczeniem. Nie zrozumcie mnie źle, nie zamierzam porzucić Pogrzebanych! Pewne jest natomiast że zwolnię, najpewniej do co najwyżej dwóch stron tygodniowo, chociaż raczej będzie sie pojawiać tylko jedna. Ponadto, do końca rozdziału trzeciego zostało dokładnie pięć stron, po których zrobię sobie dwutygodniową przerwę. Muszę po prostu odpocząć. Po tym okresie wszystko wróci do względnej normy (Chyba że, stanie się coś niewyobrażalnie złego, na przykład matematyka, albo historia sztuki)

Ta decyzja jest nie zmienna, ale żeby was pocieszyć, powiem że w czasie mojego urlopu popracuję trochę nad moim warsztatem i fabułą drugiego tomu, a także nad wyglądem strony. Spróbuję dodać futter (czy jak to się nazywa) do pierwszej strony (Od razu mówię że nie wiem, czy mi się to uda, bo informatyk ze mnie jak z Kunegundy niańka ) , a także buttony odsyłające na facebook'a, DeviantART'a i do Tymczasemw Plastyku... Zrobię też pod stronę z linkami do ulubionych komiksów i blogów.

Jeśli znacie jakieś skrypty działające na blogerze, to czy moglibyście mi je podesłać na skrzynkę pocztową, albo w komentarzach, w szczególności interesują mnie takie odsyłające do strony pierwszej (działające na zasadzie " starzsze posty , główna, noesze posty"), za taki skrypt dostaniecie możliwość zamówienia u mnie rysunku za darmo, przez DA, lub pocztę, a także dozgonną i imienną wdzięczność opisaną na obydwu blogach (Nic wielkiego, ale zawsze coś :D).

Chyba mam poważne problemy z nawiasami...

To w sumie wszystko. Dziękuję wam wszystkim bardzo serdecznie, że czytacie mój komiks, a jak patrzę na statystyki, to jest was coraz więcej!

W szczególności dziękuje Rozalii Wiewiórce, za dwa pierwsze, i wciąż jedyne, komentarze na tym blogu... Może się wydawać, że to nie jest wiele, ale... Ale poczułam się szczerze doceniona :)

No to skoro tak dziękuje i życzę, to musze jeszcze podziękować najbliższym mi osobom które też miały swój wkład.

Dziękuję Ci Alinko, że od pierwszych szkiców czytałaś moje chaotyczne bazgroły, że mnie dopingowałaś, że jesteś moją niezastąpioną przyjaciółką, słupem moralnym i Panią Menadżer.

Dziękuję Ci Aniu, że na bieżąco czytasz wydrukowane strony, że zadajesz tak dużo ważnych pytań, 
że przynosisz mi codzienną dawkę śmiechu i że wytrzymujesz ze mną na matematyce.

Dziękuję Ci Gabrysiu, że nie przestraszyłaś się tego, jak poryta jestem i że również podjęłaś sie bycia druga Panią Menadżer.

Dziękuję Ci Angelo, że gadałaś ze mną o kreskówkach i anime, które zainspirowały mnie do stworzenia całego Zdechłego Uniwersum (Zastrzegam sobie prawa do tej nazwy) i że nie uciekłaś ode mnie kiedy molestowałam cię "One Punch Man'em".

Dziękuję Ci Jakubie, że... Właściwie to ty i tak tego nie przeczytasz. Mniejsza, dziękuję Ci, że jesteś kim jesteś, rozmowy z tobą, są jednym z najbardziej porąbanych i rozwijających przeżyć na tym świecie.

Dziękuję Wszystkim osobom z mojej klasy, za to, że, po raz pierwszy, poczułam się w pełni zaakceptowanym członkiem grupy. Jesteście najwspanialszymi ludźmi, jakich udało mi się do tej pory poznać...
  
Życzę wam wszystkim i każdemu z osobna, aby wszystkie wasze cele, plany i marzenia spełniły się, najlepiej w jak najbliższej i świetlanej przyszłości.
button